Rodzina to pierwsze środowisko, w którym dziecko uczy się świata. To w niej kształtuje się zaufanie, poczucie bezpieczeństwa i miłość. Nic więc dziwnego, że prawo do życia rodzinnego i kontaktu z rodzicami zostało uznane za jedno z podstawowych praw dziecka — zarówno w polskim, jak i międzynarodowym porządku prawnym¹.
Konwencja o Prawach Dziecka w art. 9 stanowi jasno: dziecko nie może być oddzielone od swoich rodziców wbrew ich woli, chyba że wymaga tego jego dobro². I to właśnie „dobro dziecka” jest tu kluczem — nie interes dorosłych, nie względy proceduralne, lecz potrzeba bezpieczeństwa emocjonalnego dziecka.
Polski Kodeks rodzinny i opiekuńczy potwierdza te zasady, zobowiązując sądy do orzekania o kontaktach w taki sposób, by utrzymać więź między dzieckiem a obojgiem rodziców, niezależnie od konfliktu między nimi³. W praktyce oznacza to, że nawet jeśli rodzice nie mieszkają razem, dziecko ma prawo do relacji z obojgiem.
Jak zauważa psycholożka dziecięca dr Katarzyna Fedorowicz:
„Rozstanie rodziców nie musi być tragedią, jeśli dorośli potrafią się porozumieć. Największym błędem jest wykorzystywanie dziecka jako narzędzia walki — bo wtedy traci ono nie tylko rodzinę, ale i poczucie własnej wartości.”⁴
Prawo stoi więc po stronie dziecka — ale też nakłada obowiązki na rodziców. Rodzic, który utrudnia kontakty drugiemu, narusza prawo dziecka, nie tylko drugiego opiekuna⁵. Dlatego sądy rodzinne mogą nakładać kary finansowe za utrudnianie kontaktów, a w skrajnych przypadkach — zmieniać orzeczenia dotyczące miejsca pobytu dziecka.
Ważne jest jednak, że pojęcie „kontaktu” w rozumieniu prawa obejmuje nie tylko spotkania osobiste, ale także rozmowy telefoniczne, wideorozmowy czy korespondencję⁶. W dobie migracji i pracy zdalnej ma to ogromne znaczenie — prawo nadąża za współczesnością.
Przykład z praktyki pokazuje, że naprawa relacji jest możliwa. Po terapii przeciwdziałania przemocy pani Elżbieta odzyskała równowagę i rozpoczęła proces odbudowy relacji z córką. Sąd rodzinny, po pozytywnej opinii kuratora i psychologa, przywrócił jej prawo do regularnych kontaktów⁷. Dziś obie uczą się nowej bliskości — opartej na zaufaniu, nie na strachu.
Takie decyzje sądów nie są wyrazem pobłażliwości, lecz zrozumienia, że człowiek może się zmienić, a dziecko ma prawo znać oboje rodziców.
Europejska Konwencja Praw Człowieka (art. 8) potwierdza, że prawo do życia rodzinnego jest jednym z podstawowych praw człowieka⁸. Naruszenie tego prawa może skutkować odpowiedzialnością państwa przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu.
Jednak w praktyce ochrona prawa dziecka do życia rodzinnego wymaga współpracy wielu stron: rodziców, sądów, kuratorów, psychologów i nauczycieli⁹. Bo to właśnie oni — nie ustawy — budują codzienność, w której dziecko może dorastać w poczuciu miłości i bezpieczeństwa.
„Największym sukcesem prawa rodzinnego nie jest wygrana jednej ze stron, lecz sytuacja, w której dziecko nie czuje się przegrane.”¹⁰
Źródła:
¹ Konwencja o Prawach Dziecka, ONZ, 1989
² Tamże, art. 9
³ Kodeks rodzinny i opiekuńczy, art. 113–113⁶
⁴ Wywiad z dr Katarzyną Fedorowicz, Psychologia w Praktyce, 2022
⁵ Rzecznik Praw Dziecka, Raport roczny 2023
⁶ Ministerstwo Sprawiedliwości, „Standardy postępowania w sprawach rodzinnych”, Warszawa 2022
⁷ Fundacja Court Watch Polska, „Dziecko w centrum – raport o praktyce sądów rodzinnych”, 2021
⁸ Europejska Konwencja Praw Człowieka, art. 8
⁹ Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej, „Program wspierania rodziny 2023–2026”, Warszawa 2023
¹⁰ Wywiad z sędzią Katarzyną Nawrocką, Gazeta Prawna, 2023
autor: Paweł Grzegorczyk


Dodaj komentarz